Charakterystyczną cechą smartfonów od Apple jest ich długowieczność. Dzięki długiemu okresowi wsparcia aktualizacjami systemu iOS, iPhone’y przez długi czas są nowoczesne i mogą śmiało konkurować z wieloma nowszymi telefonami z Androidem. I właśnie aktualizacja do iOS 13 (ostatnia dla tego modelu) to coś co sprawia, że warto zainteresować się iPhone 6s.

Obudowa

Na wyglądzie i wszystkim tym, co „dzieje się” na wierzchu iPhone’a 6s skupię się najmocniej. Aktualizacja do iOS 13 oznacza, że to jedyny model iPhone’a z najnowszą wersją systemu wyposażony w gniazdo słuchawkowe mini jack 3,5 mm. Myślę, że to jeden z najważniejszych powodów do zainteresowania się tym smartfonem.

Nie ukrywam, że nie jestem zwolennikiem usuwania gniazd słuchawkowych w smartfonach. Nie przekonują mnie (i pewnie wielu innych osób) marketingowe komunikaty mówiące o tym, że na mini jacka brakuje miejsca ani to, że można przecież kupić słuchawki Bluetooth.

Po pierwsze, jakoś do niedawna brak miejsca w obudowie nie był problemem. 

Po drugie, nie każdy musi mieć ochotę ładować kolejną rzecz. Telefon, tablet, smartwatch, laptop. I jeszcze słuchawki? Podziękuję, wolę kabel. 

Co do reszty tego co znajdziemy na wierzchu iPhone’a 6s, to fizyczny klawisz Home (to też ostatni model wyposażony w tego typu przycisk).

Sama obudowa wykonana jest z aluminium. Wzornictwo z kolei typowe dla Apple przez wiele lat. Dopiero iPhone X skonstruowano inaczej. Szerokich ramek nad i pod ekranem się nie czepiam. To telefon z 2015 roku, a więc z czasów sprzed mody na bezramkowce.

Ekran

Wyświetlacz iPhone 6s ma przekątną 4,7 cala i rozdzielczość 1334 x 750 pikseli. Daje to zagęszczenie pikseli na poziomie 326 ppi.

Co do wielkości, jest to moim zdaniem dobry kompromis między wielkością i poręcznością. Ekran iPhone 6s jest wygodny podczas dłuższego wpatrywania się w ekran, a przy tym telefon pewnie leży w dłoni. Z resztą, przy tych ramkach może i lepiej, że nie jest większy (a miałem się nie czepiać dużych ramek).

W porównaniu do nowszych modeli nie jest to może wyświetlacz zachwycający, ale moim zdaniem nadal wystarczająco szczegółowy. Jasne, w porównaniu do ekranów OLED nowszych iPhone’ów czy Super AMOLED od np. Samsunga jest słabo. Porównując ekran iPhone 6s do nowszych modeli tańszych smartfonów z Androidem nie jest jednak źle.

Kolorystyka, jak zwykle w przypadku ekranów Retina, jest bez zarzutu. Barwy są naturalne i po prostu cieszą oko.

Nie zabrakło oczywiście 3D Touch.

Aparaty

Tylny

W iPhone 6s znajdziemy tylko jeden tylny aparat. Jego rozdzielczość to 12 megapikseli (MP). Z „bajerów” w oprogramowaniu mogę wymienić m.in. automatyczną stabilizację obrazu, redukcję szumów i HDR. 

Uważam, że tym smartfonem nadal można robić całkiem niezłe zdjęcia. Fotki pstrykane w dzień są szczegółowe, a ich kolorystyka naturalna i ładna. Gorzej jest ze zdjęciami robionymi po zmroku. Szumy są dość mocno widoczne, a szczegółowść zdjęcia wyraźnie niższa. No niestety, dużą poprawę nocnych fotografii przyniosły smartfony wydane 3-4 lata później.

Dobrze, nawet na tle nowszych modeli, wypada kręcenie filmów. Można to robić nawet w jakości 4K przy 30 klatkach na sekundę (fps). Niestety, w najwyższej jakości nie działa stabilizacja obrazu. Jest możliwa tylko podczas kręcenia wideo w 1080p lub 720p.

Oprócz tego można tworzyć filmy w zwolnionym tempie i poklatkowe.

Przedni

Aparat przedni ma rozdzielczość 5 MP i umożliwia kręcenie filmów w jakości 720p. Wyposażono go w HDR, samowyzwalacz i opcję doświetlania ekranem.

Selfie są niezłe, dość szczegółowe i z dobrą kolorystyką. O ile jednak tylny aparat nawet po kilku latach zasługuje na pochwały, o tyle przedni nie wyróżnia się już niczym pozytywnym.

Pamięć

Na papierze wygląda to tak: 2 GB pamięci RAM i procesor Apple A9. W przypadku iPhone’ów dużą rolę gra jednak także bardzo dobra optymalizacja oprogramowania. Dzięki temu iPhone 6s nadal jest wystarczająco płynny, by zapewnić komfortową pracę.

Moja wersja pamięci to 32 GB. Pozostałe wersje to 16 GB, 64 GB i 128 GB. Nie robię tony zdjęć i filmów, muzykę głównie streamuję. W iOS 13 aplikacje mają zostać znacznie „odchudzone”, co w ten konkretny 32 GB model może tchnąć nowe życie i dać jeszcze trochę miejsca na pliki użytkownika.

Bateria

Na koniec pora na smutny akcent. No niestety, bateria iPhone 6s jest po prostu słaba. Jej pojemność to 1715 miliamperogodzin (mAh), co w praktyce daje maksymalnie jeden dzień pracy. Jeśli ktoś korzysta z telefonu często, to będzie musiał sięgać po ładowarkę także w ciągu dnia.

Baterii iPhone 6s nie można ładować bezprzewodowo. Ładowanie indukcyjne pojawiło się dopiero w iPhone 8.

Podsumowanie

Czy opłaca się kupić iPhone 6s po kilku latach od premiery? I tak i nie. 

Jeśli chcesz mieć iPhone’a a przy tym wydać względnie niewiele (jak na sprzęt Apple), to jak najbardziej. Nadal niezły ekran i aparat tylny w połączeniu z aktualizacją iOS do wersji 13 czynią z iPhone’a 6s interesującą opcję.

Jeżeli jednak nie zależy Ci na tym, by mieć koniecznie iPhone’a, lepszym wyborem w tym przedziale cenowym będzie młodszy telefon z Androidem. Zarówno ekran, jak i aparaty czy bateria będą lepsze niż w dość starym już iPhone 6s.